6 wydarzeń czytelniczych 2022

1. Romantyczny rok na świecie

Rok Polskiego Romantyzmu na świecie zaowocował kilkoma fajnymi projektami, które nie tylko próbują nawiązywać intertekstualnie do wydanych 200 lat temu Ballad i romansów Adama Mickiewicza, ale sięgają głębiej. Pokazują przy okazji mniej oczywiste fascynacje polskich romantyków. 

Taka z pewnością jest praca dźwiękowa Katarzyny Krakowiak-Bałki w paryskim Jeu de Paume – wydobywająca z niebytu głosy owadzie z pobliskich ogrodów, a przy okazji wydobywa cykliczną strukturę w tej odważnej artystycznej interwencji w przestrzeń budynku muzeum. 

Koncert na otwarciu zrobił wrażenie – czekamy na płytę.

Zupełnie nierocznicowo pojawiło się także kilka zadziwiających głosów o lekturach szkolnych, w tym – nie wiedzieć czemu – akurat romantycznych.

Najpierw popularny medialnie profesor prawa skrytykował Ballady i romanse, choć nie jest pewne, czy w ogóle je czytał. Potem były premier na spotkaniu wyborczym z młodymi wyborcami narzekał, że wnuk musi czytać Dziady czy Pana Tadeusza. A na koniec pewien autor ze Śląska oświadczył (w jego poczuciu z pewnością odważnie), że nie czyta Mickiewicza. 

Mickiewicz przeżył sporo i za jego sprawą niejedna rewolucja się odbyła. Z pewnością przeżyje także i tatę Maty, i zakusy polityków, i talent Szczepana Twardocha.  

2. Wybitni pisarze w złym tłumaczeniu 

Nie wiem, na ile w środowisku literackim dyskusje o złych tłumaczeniach są powszechne. Ale dwie z pewnością w tym roku odbiły się szerokim echem. 

W pierwszej sprawa nabrała rozpędu, kiedy Wydawnictwo Sonia Draga pozwało tłumacza Krzysztofa Cieślika za jego wpisy w mediach społecznościowych krytykujące jakość tłumaczeń. 

To zresztą nie był nowy rodzaj krytyki, bo Cieślik pisał o tym w tekście sprzed kilku lat, gdzie właśnie wytykał braki i pośpiech w tłumaczeniach książek Jonathana Franzena i Elleny Ferrante – pisarzy wydawanych w Polsce przez Sonię Dragę. Wydawnictwo ostatecznie pozew wycofało. Dyskusja umarła.

Nieco inaczej było w przypadku dyskusji i krytyki przy okazji tłumaczenia Niewyczerpanego żartu Davida Fostera Wallace’a. Okrzyknięty geniuszem po dwudziestce Wallace był dla swojego pokolenia – i dla wielu dziś – pisarzem, bez czytania którego nie da się przeżyć życia. W Polsce także ma swoich wyznawców.

Tu spór jest trudniejszy, nie tylko dlatego, że w przypadku Wallace’a chodzi o wybitną tłumaczkę Jolantę Kozak, która – jak się powszechnie powtarza – dała polszczyźnie Philipa Rotha. Język Wallace’a sam w sobie stawia opór.

W Polsce mało znany, ale można jego legendę prześledzić w kapitalnym filmie dostępnym na Netflixie. A potem/przedtem – sięgnąć po Niewyczerpany żart oraz kapitalną biografię Każda historia miłosna jest historią o duchach.

Koniec trasy

3. Olga Tokarczuk i strzechy 

Olga Tokarczuk z pewnością wiele w tym roku zrobiła dobrego – i na organizowanym przez siebie festiwalu Góry Literatury w ramach fundacji czy literacko.

Ale 2022 zapisał się jedną niezbyt trafioną wypowiedzią, która wywołała burzliwą dyskusję o tym, dla kogo jest literatura, a dla kogo nie. Przy okazji okazało się, kto czytał w szkole Pana Tadeusza, a kto niekoniecznie (o Nienasyceniu Witkacego nie wspominając).

Dyskusje również toczyły się w osobnych kręgach i różniły temperaturą wypowiedzi, co widać nawet po tak niszowym profilu Literackiego GPS na Facebooku i równie niszowym na skierowanym do biznesu profilu na LinkedIn. 

4. Mowa noblowska Annie Ernaux 

Annie Ernaux w czasie swojego wykładu noblowskiego opowiedziała o bezwzględnie prowadzonej przez siebie walce o własny głos – o to, jak i po co istnieć ma literatura. Że historię ocalają świat? Nie, nie. Nie o taką ich funkcję chodzi Ernaux. Ona oczekuje – i tworzy – literaturę, która jest aktem politycznym. Upomina się o sprawy, o których nikt inny do tej pory się nie upomniał.

Wykłady noblowskie należą do najmilszych momentów – i wyglądają trochę jak spotkanie w klubie książki, tyle że siedzi się w Bibliotece Noblowskiej.

Ernaux została po wykładzie, długo i wytrwale podpisując książki i rozmawiając z każdym, kto do niej podszedł. Na odczyt przyjechał także poprzedni noblista Abdulrazak Gurnah, który jak każdy inny słuchacz, grzecznie siedział i słuchał noblistki. Było w tym coś wzruszającego – i rzadkiego.

Relacja z wykładu noblowskiego Annie Ernaux. Fot.: Literacki GPS

Ernaux podarowała Muzeum Nagrody Nobla zegar, który pomagał jej w dyscyplinie pisania.

Dlaczego i co czytać Annie Ernaux?

5. Krakowskie mieszkanie Czesława Miłosza – rezydencją dla młodych pisarzy 

Dawne mieszkanie Czesława Miłosza na pierwszym piętrze na ul. Bogusławskiego 6 w Krakowie zostało domem rezydencyjnym. Dwa pokoje z kuchnią. Meble z Ikei. Stolik, kanapa, bujany fotel, kilka regałów z książkami, telewizor. Miłosz namiętnie ponoć oglądał Złotopolskich.

Dziś mieszkanie ma służyć młodym pisarzom irlandzkim w ramach programu rezydencyjnego Heaney–Miłosz.  Bo właśnie w krakowskim mieszkaniu dwaj poeci – i dwaj laureaci literackiego Nobla – umacniali swoją przyjaźń, popijając whisky.

6. Reality show dla pisarzy 

Czego Amerykanie nie wymyślą… Ruszyły już zdjęcia do reality show z udziałem pisarzy dla pisarzy. 

„America’s Next Great Author” poprowadzi Kwame Alexander – pisarz i poeta. W pilotażowym odcinku twórcy ze Stanów Zjednoczonych będą mieli 60 sekund na przedstawienie swoich pomysłów na książkę trzem jurorom. 

Czy tylko mnie to przeraża?

30 grudnia 2022

Dodaj komentarz