Jarosław Marek Rymkiewicz i jego najlepsze książki

Do Snowia i dalej
Jarosław Marek Rymkiewicz
Arcana 1996

Żmut
Jarosław Marek Rymkiewicz
Instytut Literacki – Biblioteka Kultury 1987

Adam Mickiewicz odjeżdża na żółtym rowerze
Jarosław Marek Rymkiewicz
Fundacja Evviva L’arte 2018

Juliusz Słowacki pyta o godzinę
Jarosław Marek Rymkiewicz
Sic! 2010 (pierwsze wydanie 1982)

Dostał Nagrodę Nike za poezję. Docenienie przez środowisko „Gazety Wyborczej”, z którą był skonfliktowany, dla wielu było znaczącym gestem, jak ważne są jego wiersze. 

Jarosław Marek Rymkiewicz nie przejdzie jednak do historii jako poeta z Milanówka, ale jako ten intelektualista, którego prawica – szerzej nawet konserwatyści – wynoszą na sztandary. 

Sam poeta się o to postarał swoją publicystyką – od najbardziej znaczącego Wieszania po wiersze o Jarosławie Kaczyńskim aż po kształtujące nowe myślenie książki jak ta Samuelu Zborowskim Juliusza Słowackiego. W niej właśnie widać było wyraźnie, że czyta Słowackiego po swojemu, wypaczając sens. 

Jarosław Marek Rymkiewicz – badacz romantyzmu 

Ale jest jeszcze jedna strona Jarosława Marka Rymkiewicza – uważnego badacza romantyzmu, wybitnego znawcy twórczości i życia Adama Mickiewicza. 

Żmut, Do Snowia i dalej, Głowa owinięta koszulą, Adam Mickiewicz odjeżdża na żółtym rowerze – to lektury fascynujące, pokazujące, jak wnikliwym czytelnikiem jest Jarosław Marek Rymkiewicz. Jak nieprawdopodobnie genialnym i aktualnym poetą jest Adam Mickiewicz. Jak może być bohaterem naszej codzienności. 

Lata temu wrażenie zrobiło na mnie Do Snowia i dalej – opisująca nie tylko okolicę Świtezi, ale i tajemnicę samobójstwa przyjaciela Słowackiego – Ludwika Spiznagla. Drobiazgowość, archeologiczna praca i twórcze odkrywanie (dopisywanie) okoliczności – to robi wrażenie do dziś. 

W 1996 roku, kiedy wyszło Do Snowia i dalej, byłam na drugim roku warszawskiej polonistyki – nie wierzyłam, że tak można o romantyzmie pisać. Że tak można romantyków czytać. Wszyscy wówczas byliśmy pod wrażeniem genialnych badaczy. Onieśmieleni nimi czytaliśmy – na równi romantyków i ich wnikliwych badaczy. Zachwyt Marią Janion nie ustępował zachwytowi tego, jak romantyków czytała Marta Piwińska – empatycznie, blisko tekstu, wnikając w drobiazgi. Rymkiewicz czytał jeszcze inaczej, choć drobiazgowości nie można mu odmówić. Rozbudzał wyobraźnię. 

Czytelnik Mickiewicza 

Mickiewiczem nie manipulował, może dlatego, że jego poezja mniej oczywista, bardziej tajemnicza mniej nadawała się do manipulowania? Może bardziej pociągające i odparte było podążanie za wieszczem niż jego używanie? 

Zmysł i ucho do najbardziej tajemniczych miejsc poezji Mickiewicza miał Rymkiewicz niezrównany. Było w tym czytaniu tyleż nabożnej uwagi, co i przyjemności, zabawy. 

Jak choćby wtedy, kiedy przyśnił mu się w 2010 roku Mickiewicz jadący na żółtym rowerze, co skrupulatnie zapisał w jednym z esejów składających się na tom Adam Mickiewicz odjeżdża na żółtym rowerze. Każdy, kto cokolwiek pamięta z lekcji polskiego, wie, że sen romantyczny to przestrzeń, w której kosmos odsłania nam sens ukrytych prawd. „Sen jest pępowiną, która łączy ludzką jaźń — osobną, więc nieszczęśliwą — z duszą świata” – pisał Jan Błoński. 

Rymkiewicz nie kombinuje, nie dopisuje ciąg dalszych, co taki sen mógł znaczyć, choć ten obraz jest wystarczająco sugestywny i powiedzielibyśmy… ekologiczny. Poeta z Milanówka bada i sprawdza, czy Mickiewicz w ogóle mógł na jakimkolwiek rowerze jechać. Czy już wtedy były rowery? Na takich drobiazgach zasadza się czytelnicza pasja. 

Inna wybitna współczesna badaczka romantyczna Marta Zielińska może najtrafniej nazwała tę pasję:

Rymkiewicz zaś – piszący o Mickiewiczu – to ktoś, kto obsuwa się w przepaść bez dna, daremnie chwytając po drodze wszystko co się da, by choć na chwilę opóźnić spadanie.

Szybko i szybciej. Eseje o pośpiechu w kulturze, s. 58

Mickiewicz dla JMR zawsze pozostawał punktem odniesienia. Dla wielu z nas, współczesnych czytelników, Mickiewicz sam w sobie, ale i ten widziane oczami Rymkiewicza – także jest punktem odniesienia. 

Jarosław Marek Rymkiewicz zmarł 5 lutego 2022. W czerwcu 200 lat wcześniej ukazał się tom PoezyjBalladami i romansami Adama Mickiewicza – uchodzący za początek romantyzmu w Polsce. Oj, chciałoby się posłuchać, jak obaj poeci rozmawiają o Świtezi, bo że teraz nareszcie porozmawiają – nikt chyba nie ma wątpliwości. 

Musimy zmusić te nasze Wielkie Duchy do uznania, że – choć Wielkie – to jednak są podobne do nas. Tylko wówczas zdołamy się skomunikować, porozumieć, pojąć. Tylko wówczas znajdziemy wspólny język i będziemy mogli rozmawiać.

Juliusz Słowacki pyta o godzinę

5 lutego 2022

Jeden komentarz

  • Kawa Robusta 3 miesiące temu

    Niech spoczywa w pokoju, jego książki były naprawdę fascynującymi lekturami

Dodaj komentarz