Warstwy. Świat jak cebula. Albo tort

Warstwy
Marta Szloser
ilustrowała: Ania Jamróz
Literówka 2020

Od dawna obserwuję wydawnictwo Literówka, które wydaje książki dla małych czytelników. To zawsze pięknie wydane pozycje, gdzie tekst jest tak samo ważny jak ilustracje. Dlatego każda z książek ma dwóch autorów: piszącego i rysującego.

Każda stara się także pokazać, że obcowanie z książką, to coś więcej niż usłyszana bądź przeczytana historia. To doświadczenie cielesne, wtajemniczenia w inny świat, dopiero odkrywany. Czasem to schodzenie w głąb z pozoru znanego nam świata.

Co mają jabłko i cebula do rozumienia istoty świata?

Nie inaczej jest w przypadku Warstw – piszącą jest Marta Szloser, ilustrującą – Ania Jamróz.

Warstwy opowiadają historię w zasadzie oczywistą, czyli że każda z rzeczy składa się z iluś elementów. Tyle że to nie puzzle układające się w płaski i rozciągający się w przestrzeni obraz, ale warstwy, które jak nasze ubranie zmieniają nas, pozostawiając jednak takimi samymi. W końcu nieważne, czy dziś mam na sobie sukienkę, czy może kurtkę i grube spodnie, w środku jestem tym samym „ja”.

Świat składa się z warstw – od tego oczywistego zdawałoby się zdania rozpoczynają autorki książki. I po kolei wyjaśniają, jak to jest z tymi warstwami. Dochodzimy wreszcie do wniosku, że faktycznie nie zawsze jest tak, jak nam się wydaje. Jabłko z wierzchu ma skórkę, w środku miąższ i pestki.

Kiedy najlepiej smakuje tort?

W tej opowieści z kuli ziemskiej wyrastają kwiaty i różnego rodzaju domy, marchewka jest rakietą, w drzewie, na którym zawieszona jest huśtawka, są drzwi do wnętrza. Każdy z tych elementów jest kluczem otwierającym wyobraźnię. I dającym poczucie, że coś do dziś oczywistego, ma w sobie coś jeszcze ukrytego.

Dlatego czasem ktoś się uśmiecha, ale w środku jest smutny. Widzieć i wiedzieć więcej to rozumieć warstwowość świata. Dzięki temu staje się piękniejszy, pełniejszy, bogatszy w smaki.

Tak jak w przypadku tortu smakuje najlepiej, kiedy je się wszystkie warstwy naraz.

Każda warstwa daje nam do zrozumienia, że coś jest jeszcze znajduje się pod powierzchnią. Bo warstwa to takie miejsce, w którym dostrzegamy szczegół i różnicę.

Życie składa się z warstw – w podsumowanie staje się na powrót oczywiste, że każdy dzień ma inną barwę. Emocjonalną. A dotykanie książki, wracanie do niej, studiowanie detali na rysunku to coś więcej niż zwyczajna lektura.

Jak otrzymać książkę w prezencie?

Warstwy świetnie nadają się na prezent. Dlatego dla czytelników bloga także kilka egzemplarzy. Żeby otrzymać jeden z nich, wystarczy w komentarzu do tego wpisu napisać krótko o swojej ulubionej książce dla dzieci.

Książki od wydawnictwa Literówka

12 września 2020

18 komentarzy

  • Kinga 11 miesięcy temu

    Ulubiona książka to „Dzieci z Bullerbyn”. Także ma kilka warstw: na wierzchu dziecięca naiwność i fascynacja otaczającym światem, pod spodem prawdziwe życie – jego blaski i cienie, a samo sedno to radość z tego życia, troska o bliskich, piękne i proste człowieczeństwo. A wszystko owinięte w opakowanie z cudownej lekkości języka i dużej dawki humoru.

    • Katarzyna Admin Buszkowska 11 miesięcy temu

      Ach, „Dzieci z Bullerbyn” – cóż to była za lektura! Poproszę mejlem o adres pocztowy – „Warstwy” dotrą pocztą 🙂

  • Martyna 11 miesięcy temu

    Ze wszystkich ślicznych książeczek disneya, najbardziej w pamięci utkwiła mi stara sfatygowana książka wygrzebana na dnie babcinego kredensu. Była to bajka o koniku Garbusku z dodatkowymi malowidłami mojego taty. Tę książeczkę najczęściej wybierałam do czytania do poduszki: cudowna, wierszowana opowieść o chłopcu i koniku, który go wyciąga z tarapatów. Polecam poszukać 🙂

    • Katarzyna Admin Buszkowska 11 miesięcy temu

      Hm. Będę nadrabiała zaległości. Jak wyżej: Poproszę mejlem o adres pocztowy – „Warstwy” dotrą pocztą 🙂 I zapraszam do newslettera, jeśli jeszcze nie jest zapisany.

  • Anna 11 miesięcy temu

    “Tomek na Czarnym Làdzie” Alfreda Szklarskiego czytana w czwartej klasie podstawówki przeniosła mnie do Afryki, czytałam i widziałam obrazy, zwierzęta, czułam smaki i zapachy. Cała byłam zatopuona w afrykańskiej przygodzie. Na wiedzy z serii o Tomku Wilmowskim z geografii, przyrody i historii “dojechałam” do liceum.

    • Katarzyna Admin Buszkowska 11 miesięcy temu

      To była także moja lektura. Cudowna. „Warstwy” trafią niezwłocznie 🙂

  • Monika 11 miesięcy temu

    Moja ulubiona książka dla dzieci to… „Brzechwa dzieciom”. Uwielbiałam jako dziecko, teraz uwielbiam jeszcze bardziej wracając do niej jako rodzic, odkrywajac z nowej perspektywy. Piekne i mądre wiersze, których czytanie sprawia przyjemność i dziecku, i dorosłemu. A moim ulubionym z ulubionych jest wiersz „Na straganie” z jego ujmującą, a zarazem zabawną puentą, która jest moim życiowym mottem 🙂 Pozdrawiam
    serdecznie autorkę bloga!

    • Katarzyna Admin Buszkowska 11 miesięcy temu

      Co ciekawe, Brzechwa zdaje egzamin i dziś. Naprawdę się go czyta. Dziękuję za pozdrowienia i poproszę o adres – „Warstwy” trafią pocztą 🙂

  • Monika 11 miesięcy temu

    Moje panny uwielbiają, gdy czytam im książki. No, ale ile można! Gdy już nie jestem w stanie wcielać się w księżniczki, smoki i inne cudowne stworzenia, z pomocą przychodzi mi Hervé Tullet. Książki tego autora są połączeniem wiedzy o świecie, odrobiny magii i oczywiście superzabawy. Dzieci uczestniczą całym swoim ciałem w zabawach, które kryją się na kolejnych stronach. Kultowe „Naciśnij mnie” zachęciło mnie do zakupu kolejnych pozycji. „Och!” i „Kolory” są równie świetne. Polecam wszystkim rodzicom dzieci w wieku przedszkolnym.

    • Katarzyna Admin Buszkowska 11 miesięcy temu

      Skoro podoba się Tullet, to i „Warstwy” się spodobają. Poproszę mejlem o adres – książkę wyślę pocztą. I zachęcam do zapisania się do newslettera.

      • Magdalena 11 miesięcy temu

        Dla mnie „Mały książe”. To książka, która niewątpliwie zmusza do refleksji. Bogactwo treści zawarte na tak niewielu stronach porusza różne warstwy ludzkiego intelektu, zarówno u dzieci jak i dorosłych 😀

  • Tymon 11 miesięcy temu

    Harry Potter to moja ulubiona książka.
    Bardzo ją cenię za fabułę ,która wciąga czytelnika jak czarna dziura i nie można się oderwać od lektury. Świetny moim zdaniem jest pomysł na zrobienie bajki o czarodzieju. Ta książka ma również niesamowite zwroty akcji i przez to ciągle nie możesz się doczekać co będzie dalej. Harry Potter to jednym słowem super książka i naprawdę warto ją przeczytać.

    • Katarzyna Admin Buszkowska 11 miesięcy temu

      Trudno o lepszą recenzję „Harry’ego Pottera” – szczególnie takie znawcy! Mam nadzieję, że miło będzie obejrzeć „Warstwy”, bo książka trafia także do Tymona!

  • Aneta 11 miesięcy temu

    W ostatnim czasie moje córki pokochały serię książek „7 opowieści…” (aby grzecznie zasnąć, aby wyleczyć małe bóle i choroby, itd.). Każda z książek to zbiór 7 uroczych i mądrych opowiadań, ponadto pięknie zilustrowanych oraz porad nawiązujących do tematu historyjek. Każdy dzień zaczynamy lub kończymy jedną z nich. Uwielbiamy czytać książki, w szczególności te, które w treści „przemycają” ważne kwestie dla każdego dziecka.

    • Katarzyna Buszkowska 11 miesięcy temu

      I ja będę musiała zajrzeć do „7 opowieści”. Żeby otrzymać „Warstwy”, poproszę mejlem o adres pocztowy :). I zapraszam do zapisania się do newslettera.

  • Tymon 11 miesięcy temu

    Dziękuję, książka dotarła. Rysunki są bardo inspirujące

  • Izabela 10 miesięcy temu

    Moja i moich dzieci😊 ulubiona ostatnio to Gofrowe serce M. Parr. Cudowna książka od naszej Kasi. Pod warstwą radosnych opowieści, że boki zrywać – smutek nad ostatnimi goframi cioci babci, prawdziwe łzy wzruszenia w czasie wizyty Kobyły z Górki w domu straców i na wielu innych stronach książki… i nieustanne przejęcie losami Wielkiej Przyjaźni w Zatoce Pękatej Matyldy…

    • Katarzyna Buszkowska 10 miesięcy temu

      Och! To jednak z moich ulubionych autorek. Pisałam o niej też – proszę zerknąć do Moich rankingów. Myślę, że będziemy zgodne w sprawie Tonji 😉

Dodaj komentarz