Debiutancka powieść Toni Morrison po polsku. „Najbardziej niebieskie oko”

Najbardziej niebieskie oko
Toni Morrison
przeł. Kaja Gucio
Wydawnictwo Poznańskie 2022

Debiutancka powieść noblistki – pierwszej czarnej pisarki nagrodzonej literackim Noblem – powstawała w okolicznościach, które zwykło się określać jako „znaczące”. Morrison była po rozwodzie i z dwójką dzieci próbowała na nowo ułożyć sobie życie – zarówno w wymiarze codziennym, jak oczekiwań osobistych. Zaczęła uczęszczać na zajęcia kreatywnego pisania i właśnie entuzjastyczny odbiór jej opowiadania skłonił ją do zrobienia z niego powieści. 

Próba szukania nowego języka, nowego sposobu opowiadania pokazującego punkt widzenia czarnej amerykańskiej kultury to oczywiście jeden z najbardziej eksploatowanych wątków i zagadnień, które porusza się przy okazji twórczości Morrison (także przy okazji Najbardziej niebieskiego oka). 

Co ciekawe, w świecie opowieści Morrison hierarchię wyznacza tyleż rasa, co kapitalizm. Awans do klasy średniej wiąże się nieodłącznie z pogardą i przyjęciem stereotypowego postrzegania gorzej usytuowanych. Marzenie Pecoli o posiadaniu niebieskich oczu to w gruncie rzeczy marzenie o tym, żeby pozbyć się własnej rasy. Urodzić się jako ktoś inny. Dlaczego niebieskie oczy? Bo taki kanon piękna narzuca kultura popularna. 

Powrót do początków  

Narratorką jest Claudia McTeer – koleżanka Pecoli – która po ponad 20 latach wraca do wydarzeń z dzieciństwa. Co doprowadziło do tego, że Pecola marzyła o niebieskich oczach, a skończyła jako zgwałcona przez ojca. Czy jej los mógł mieć inny scenariusz? 

Dzięki wejściu w dziecięcy świat obserwujemy, jak bardzo jako dzieci nie wiemy nic o mechanizmach społecznych i jak bardzo fascynują nas niezrozumiałe rzeczy. Dla dzieci taką samą tajemnicą są kwiaty (dlaczego nie wyrosły w tym roku?), jak zakazany seks. 

Potrzeba domu 

Pierwsze czytanki tworzą nam oraz domu i rodziny. W Stanach Zjednoczonych opis domu z elementarza wyznacza rozumienie normy, dlatego przywołania jego obrazu rozpoczyna się powieść: 

To dom. Dom jest zielonobiały. Ma czerwone drzwi. Jest taki ładny. To rodzina. Mama, tata, Dick i Jane mieszkają w zielonobiałym domu. Są tacy szczęśliwi.

s. 15

Taki właśnie dom ma rodzina Claudii. Dom, w którym mieszka Pecola Breedlove, w niczym nie przypomina tego z elementarza. To przystosowany do mieszkania obskurny sklep, umeblowany kartonowymi pudłami i piecem z kozą w centralnym miejscu. 

Rodzina Pecoli także odbiega od wyznaczającego normę obrazu z czytanki. Ojciec jest upokarzanym przez biedę i białych alkoholikiem. Matka zachwyca się hollywoodzkimi gwiazdami i nie kryje pogardy dla brzydoty córki. Brat próbuje się uciekać z domu do innego świata, ale za każdym razem kończy się niepowodzeniem i porażkowym powrotem do świata przemocy i alkoholu. Nawet pies i kot, z którymi bawi się Pecola, zdychają. 

Życie każdej z rodzin podszyte jest lękiem, żeby nie stracić dachu nad głową. Brak dom równoznaczne staje się z unicestwieniem. Zaczynamy rozumieć, jak obsesja własności nakręca spiralę kapitalizmu i wykluczenia. 

Dom to jedna z kluczowych figur całej twórczości Morrison. W eseju Home Morrison analizuje dyskurs domu, wskazując na jego powiązanie w Stanach Zjednoczonych z „uprawomocnieniem, autentycznością, społecznością, przynależeniem”. Jak pisze, ów dyskurs domu odnosi się do:

domu intelektualnego; duchowego, rodzinnego i społeczności jako domu; przemieszczenia i wyobcowania z domu przodków; kreatywnej odpowiedzi na wykorzenienie, zniszczenie, przyjemność czy konieczności bycia bezdomnym obecnym w dyskusji na temat feminizmu, globalizmu, diaspory, emigracji, hybrydyczności, przypadkowości, interwencjonizmu, asymilacji, wyłączenia.

Toni Morrison, Home, (w:) The House that Race Built, red. Wahneema Lubiano, New York: Vintage Books 1998, s. 5.

Potrzeba domu u bohaterek i bohaterów powieści Morrison nieodłącznie powiązane jest z poszukiwaniem ich miejsca w dyskursie społecznym, narodowym czy metafizycznym. Najbardziej może wymownym tego symbolem są Pieśni Salomona

Między zwierzeniem a ujawnieniem 

Debiutancka powieść Toni Morrison długo czekała na polski przekład – być może właśnie dlatego, że nie była to ulubiona książka ani krytyków, ani samej Morrison. Kaja Gucio przystępując do tłumaczenia powieści, znała z pewnością niejedną analizę tego utworu. Sama Morrison w przedmowie wyjaśnia, czego oczekiwała od tej powieści, tworząc ją. I dlaczego ostatecznie czuje się zawiedziona:

Obawiałam się nieco, że oparcie fabularnego punktu ciężkości na tak kruchej i bezbronnej postaci całkiem rozbije bohaterkę, a ponadto pozwoli czytelnikom wygodnie się nad nią litować, tymczasem ja zamierzałam skłonić ich do refleksji nad własnym udziałem w jej udręce.

s. 11

Najbardziej niebieskie oko to nie tylko powieść, którą się świetnie czyta, ale i utwór, w którym hierarchia świata białych i czarnych zostaje zaburzona. Morrison opisuje świat, ale jednocześnie z pełną świadomością ograniczeń i problemu estetyzacji.

„Nikt o tym głośno nie mówił…” – tak narratorka nawiązuje intymną więź z nami, czytelniczkami i czytelnikami powieści. Morrison potrzebuje formuły zwierzenia, żeby wprowadzić nas w świat nieoczywistych podziałów i ocen. 

Negocjowanie sytuacji między ukrywaniem a ujawnianiem nie ma z góry ustalonych czy narzuconych ram. Morrison szukała możliwości narracyjnych, w których czytelnik będzie za każdym razem mierzył się z koniecznością pozbycia się stereotypowego myślenia. 

Największe wątpliwości budzi decyzja o tym, że gwałt na córce pokazany i opowiedziany zostaje z punktu widzenia ojca w relacji trzecioosobowego narratora. Głos Pecoli usłyszymy niemalże na końcu opowieści i będzie już głosem dziewczynki doprowadzonej do szaleństwa. 

Morrison nawiązuje oczywiście do całego szeregu podobnych do Pecoli bohaterek doprowadzonych do szaleństwa przez patriarchat i rasizm. Niemniej dziś możemy zastanawiać się, jak ta opowieść wyglądałaby opowiedziana z wnętrza doprowadzanej do unicestwienia Pecoli. Czy to w ogóle możliwe? Morrison zdaje się przyznawać rację tym, którzy w badaniach nad traumą przywołują liczne relacje osób, które twierdzą, że obserwowały siebie z oddali albo wręcz znikały. 

Wypowiedzieć niewypowiadalne

Morrison drąży amerykańską kulturę, ale jest jej wierną wyznawczynią. Wydaje się być przekonana co do możliwości jej odnowy, inicjowania zmiany od wewnątrz. Jak to możliwe, że losy Claudii i Pecoli potoczyły się tak odmiennie?

Claudia wraca do wydarzeń sprzed lat, bo czuje się winna, jak sama potraktowała Pecolę. Oczywiście pyta o własną rolę w tym procesie unicestwiania Pecoli. Przerwanie milczenia tworzy sytuację otwarcia, w której nie jest oczywiste, co się wydarzy. Ale jest pierwszym krokiem do wypowiedzenia niewypowiadalnego. 

15 maja 2022

Dodaj komentarz