Autor: Krzysztof Potaczała

Świerczewski ginie w Bieszczadach. Przypadkowo

Rozkazy wydawał pijany i gdyby nie alkohol, może wcale by nie zginął. W Bieszczady przyjeżdża na chwilę i po chwili ginie. Zostaje bohaterem tylko dlatego, że zginął z rąk UPA. Po II wojnie światowej nie było pomnika i postaci bardziej czczonej niż gen. Karol Świerczewski. Jabłonki w Bieszczadach, wielka historia, nieoczywista biografia i propaganda komunizmu w świetnym reportażu „Świerczewski. Śmierć i kult bożyszcza komunizmu”.