Na dnie rewolucji

Są takie miejsca w książkach, które wymykają się interpretacji. Tam często widać najlepiej geniusz pisarza. Do czego służy Nastii dół w powieści Płatonowa?

Portret Mony Lizy z kiełbasy. Na Polesiu

Przed tą oryginalną w paryskim Luwrze do czasu pandemii Covid-19 kłębiły się tłumy każdego dnia. Od XIX wieku bez końca analizuje się jej uśmiech. Mona Liza, o której Zbigniew Herbert pisał: „tłusta i niezbyt ładna Włoszka”, do zobaczenia także 350 kilometrów od Warszawy.